16/09/2024
To są zdjęcia rentgenowskie dłoni dziecka w wieku przedszkolnym (po lewej) i szkolnym (po prawej) oraz główny powód, dla którego jestem przeciwna nauce mycia ząbków w przedszkolach i samodzielnego szczotkowania przez dzieci w placówkach i domach.
Jak widać rozwój kości i innych struktur jest jeszcze niezakończony u przedszkolaków, co warunkuje ich zdolności motoryczne. Pewnych spraw nie przyspieszymy i należy to zaakceptować. Rączka dziecka w wieku przedszkolnym nie jest przystosowana do wykonywania tak skomplikowanych ruchów jak przy poprawnym i dokładnym szczotkowaniu zębów. Nie są rozwinięte struktury dłoni i nadgarstka, a takie na siłę uczenie poprawnego mycia zębów może skutkować nieprawidłowym rozwojem lub schorzeniami w przyszłości.
Jestem za uczeniem samodzielności od najmłodszych lat, ale w tym przypadku mówię stanowcze NIE, bo jest to zbyt obciążające i frustrujące dla dziecka w wieku przedszkolnym, które nie ma możliwości poradzić sobie z tym zadaniem zarezerwowanym (w tym okresie) dla rodziców czy opiekunów.
Kiedy widzę później takiego małego, przedwcześnie usamodzielnionego w tej kwestii, pacjenta i rodzica w gabinecie to jest wielkie zdziwienie, że jest już tyle ubytków próchnicowych. Jak pytam o zabiegi higieniczne to oczywiście słyszę, że dziecko myje zęby samo w domu, w przedszkolu itp. Większość dorosłych nie zdaje sobie sprawy, że dzieciaki wśród rówieśników wymieniają się szczoteczkami albo poza myciem zębów szorują też kilka innych rzeczy łącznie z podłogą, na którą szczoteczka czasami spadnie (ups!). Czy rodzice by chcieli tak dbać o swoją jamę ustną? Wątpię… także nie róbmy tego dzieciom, proszę. Przecież kamień nazębny i bakterie próchnicowe obciążają także zdrowie ogólne naszych pociech. To bardzo ważne, aby zadbać o to od podstaw i uświadamiać maluchy oraz ich opiekunów. Ważne jest przejęcie odpowiedzialności od dzieci i wychowawców przedszkolnych w tym zakresie.
Z tego względu na naszych warsztatach nie zarzucamy dzieci nudną nauką szczotkowania, bo one i tak za chwilę zapomną jak to miało wyglądać, a będą jeszcze miały na to czas później. Skupiamy się za to na ćwiczeniu motoryki adekwatnym do wieku poprzez zabawę różnymi masami, na odwróceniu ról, aby dzieci mogły się poczuć jak dentyści i oswoić w ten sposób ze swoimi emocjami, które mogą być trudne, na edukacji prozdrowotnych nawyków dietetycznych i wielu innych aspektach, które nie są poruszane na standardowych warsztatach stomatologicznych.