03/02/2026
W dniach 3/4 oraz 5/6 lutego przypada 107. rocznica Bitwy Rawickiej, jednej z najtragiczniejszych kart Powstania Wielkopolskiego. Walki o Rawicz rozpoczęły się w nocy z 5 na 6 lutego 1919 roku i były elementem działań tzw. Frontu Południowego. Ostateczny plan ataku na miasto opracował ppor. Alfons Breza, dowódca odcinka rawickiego. Dowódcą całego Frontu Południowego był ppor. Władysław Wawrzyniak, który w 1940 roku został zamordowany przez NKWD w Katyniu. Tragiczny los bohatera dwóch walk o wolność. Niestety, zdobycie Rawicza przez powstańców zakończyło się niepowodzeniem. Siły powstańcze liczyły około 2100 żołnierzy, podczas gdy Niemcy dysponowali w samym Rawiczu około 2,5 tysiąca żołnierzy, a łącznie w rejonie Frontu Południowego nawet 15 tysiącami. Przewaga przeciwnika była ogromna. Niemcy posiadali także pociąg pancerny patrolujący linię Rawicz–Leszno oraz samolot obserwacyjny, co w ówczesnych realiach dawało im znaczną przewagę taktyczną. Walki toczyły się nie tylko pod murami miasta, ale również w okolicznych miejscowościach: Zielonej Wsi, Dębnie Polskim, Słupi Kapitulnej i Sarnowie. Pomimo determinacji i odwagi powstańców, Rawicz do końca Powstania Wielkopolskiego pozostawał pod niemieckim zarządem. W obu bitwach rawickich, 3/4 oraz 5/6 lutego 1919 roku poległo około 300 powstańców. To ogromna cena, zapłacona za marzenie o wolnej i polskiej Wielkopolsce.
Dziś, po ponad stu latach, warto pamiętać, że choć Rawicz nie został wówczas zdobyty, ofiarność i krew powstańców nie poszły na marne. Ich walka była częścią większego zwycięstwa, dzięki któremu Rawicz i ziemia rawicka wróciły do Polski 17 stycznia 1920 roku, na mocy ustaleń traktatu wersalskiego.
Pamięć o nich to nasz obowiązek.