11/10/2023
🩵
Z serii MUSZĘ BO SIĘ UDUSZĘ…
Muszę poruszyć niewygodny temat… Może moje stanowisko nie spotka się z aprobatą, może niektórym będzie z tym co tu zostawię bardzo niewygodnie. Ale muszę przede wszystkim dlatego, że jestem lekarzem i tak mi nakazuje przysięga Hipokratesa którą składałam kilkanaście lat temu.
Tak dużo mówi się o tym, jak ważny jest szacunek do małego pacjenta, o tym że praca z noworodkami, niemowlętami i małymi dziećmi wymaga ogromnej wrażliwości, ostrożności, cierpliwości, troski i zrozumienia emocji dziecka.
Specjaliści wciąż mówią o przygotowaniu, nie tylko jamy ustnej, ale i całego ciała do zabiegu chirurgicznego na wędzidełku języka, o indywidualnym podejściu do każdego pacjenta, o ocenie gotowości emocjonalnej małego człowieka i jego rodziców.
Tak to wszystko jest niezwykle ważne…
Tylko co jeśli PRAWIDŁOWE WĘDZIDEŁKO zostaje określone jako skrócone i rodzic dowiaduje się, że jego dziecko ma wadę rozwojową jamy ustnej?
Kto ponosi za to odpowiedzialność?
Kto może sobie wyobrazić co czuje rozemocjonowana mama, zatroskany tata?
Czy jednak wszystkie trudności w karmieniu piersią wynikają z krótkiego wędzidełka języka?
Czy otwarta buzia malucha to zawsze wina wędzidełka?
Co jeśli przerażony rodzic dowiaduje się od specjalisty, że jeśli wędzidełko nie zostanie podcięte to dziecku grożą trudności w karmieniu, wada zgryzu, wada wymowy, diastema, nieprawidłowy kierunek wzrostu twarzy, nieprawidłowe napięcie mięśniowe itp.?
Niestety to nie jest takie proste. To nie jest prosta recepta na uniknięcie tych wszystkich trudności.
Kto ponosi odpowiedzialność za stan emocjonalny rodziców małego pacjenta, kiedy usłyszeli, że wszystkie ich problemy są od wędzidełka, a jednak okazuje się, że wędzidełko jest PRAWIDŁOWE.
Czy da się przeciąć prawidłowe wędzidełko języka?
Da się, ale po co!?
Kto poniesie odpowiedzialność za konsekwencje wykonanego zabiegu?
Kto zagwarantuje, że u danego pacjenta nie wystąpią groźne powikłania?
Czy to wygodne? Nie, to bardzo niewygodne.
Nieraz zdarzyło mi się mierzyć z ogromnym niezadowoleniem rodziców, którzy zgłosili się na zabieg, a ja po badaniu pacjenta oceniam, że wędzidełko jest prawidłowe… Nie, zupełnie nie winię za to zatroskanych rodziców. Każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej, chce zapewnić mu najlepszy rozwój i zrobić wszystko, żeby zapewnić mu zdrowy harmonijny wzrost.
Co jeśli za trudnościami, z którymi boryka się ich dziecko nie stoi skrócone wędzidełko języka?
Pojawia się ogromne rozczarowanie… Zabieg miał przynieść ulgę, poprawę, a ja odmawiam. Odmawiam, bo tego nakazuje mi kodeks etyki lekarskiej. Nie, nie mogę przeciąć prawidłowego wędzidełka na wszelki wypadek.
Wędzidełko języka jest strukturą anatomiczną, zawsze obecną w jamie ustnej w prawidłowych warunkach. Co to oznacza? Oznacza to, że KAŻDY Z NAS MA WĘDZIDEŁKO JĘZYKA. Najważniejsze jednak, żeby prawidłowo ocenić, czy wędzidełko jest skrócone, czy nie. Niestety funkcje języka mogą być zaburzone, a wędzidełko może być jednocześnie prawidłową strukturą anatomiczną…
Kto ponosi pełną odpowiedzialność za ZABIEG CHIRURGICZNY? Lekarz, który się zabiegu podejmuje.
lek. stom. Donata Oziemczuk